Poezja sensu stricto

Klaudia Karpiel, Kobiety marca

Bywają kobiety które przeglądają się w kalendarzu, szukając własnego miejsca urodzenia, niekiedy celu, by móc nazwać się chociaż po imieniu.

Bywają kobiety, które odczytują się w marnej prasie, wyrywając życie z kontekstu, by zapobiec jakiejś stracie. Pragną być opiewane na każdej stronie, choć żaden tytuł nie świadczy prawdziwie o niej. Czasem stają się popularną, a niekiedy naukową, bo do końca nie wiedzą, czy swoje życie czynią poezją czy potoczną mową.

Bywają kobiety, które wpisują się w innych powieści, by pozostać zapamiętane choć w czyimś spisie treści. Uczą się czyjegoś sposobu świata widzenia, lecz pomijając wstęp, burzą istotę jego zakończenia.

Bywają kobiety, które piszą tylko o sobie, gdy ich uczucie nie potrafi wpisać się w niczyje życie.

Bądź kobietą, która nie używa streszczenia wobec zrozumienia czyjegoś doświadczenia, nadając mu tytuł przeżytego arcydzieła.

Bądź kobietą, która potrafi nadać treść życiu ludzkiemu, nie mówiąc światu o wcześniejszym jego zagubieniu.

Bądź kobietą, która zmienia wpierw siebie, by sens życia komuś nadać, nadając w nim siebie.

Bądź kobietą, która znając ludzkie dążenia, upomni czyjeś marzenia z chwilowego o nich zapomnienia.

Bądź kobietą, która czytając ten wiersz odważy się nadać mu własny końcowy sens, burząc ustaloną w nim treść, przyznając że jedyną kobiety w życiu powinnością jest obdarzenie kogoś nieustanną ……………

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.