Filozofia

Małgorzata Wiernasz, FILOZOFICZNA POMOC PRZEDMEDYCZNA

Filozoficzna pomoc przedmedyczna

Puste są słowa filozofa, którymi nie da się uleczyć

żadnego cierpienia ludzkiego.

Tak jak medycyna nie przynosi żadnego pożytku,

jeśli nie leczy choroby ciała, tak też filozofia jest bezużyteczna,

jeśli nie leczy cierpienia duszy.”1

Czym jest filozofia? Filozofia to umiłowanie mądrości, dążenie do wiedzy. Jest ona poszukiwaniem prawdy o świecie, o sobie samym. Jest „wiedzą rzeczy boskich i ludzkich”, jak określali ją starożytni. I dlatego właśnie filozofia może (a według Demokryta nawet powinna) być lekiem na różnorakie strapienia duchowe, trudne sytuacje, zagubienie życiowe i tym podobne sprawy. Demokryt uznaje leczniczą funkcję filozofii za najważniejszą. Można zatem wykorzystać ją jako pomoc w zmaganiu się z problemami natury egzystencjalnej. Bogactwo tekstów filozoficznych napisanych na przestrzeni wieków stanowi olbrzymie zaplecze dla terapeutycznej roli filozofii.

Terapię filozoficzną można porównać do pomocy przedmedycznej, kiedy jeszcze nie potrzeba wdrażać bardziej radykalnych środków. Każdy człowiek ma gorsze i lepsze dni. Rozmaite turbulencje życiowe, lęki egzystencjalne powodują, że pragniemy pocieszenia, wyjaśnienia, zrozumienia tego co się dzieje w nas i wokół nas. Terapia filozoficzna dotyczy sytuacji, w których nie potrzebujemy jeszcze wizyty u psychoterapeuty, a tym bardziej u psychiatry. W takich wypadkach możemy poprosić o pomoc filozofa. Terapia za pomocą filozofii nie jest z pewnością jakoś szeroko rozpowszechniona, choć obecnie istnieje wiele poradni filozoficznych, gabinetów, salonów, czyli miejsc, w których można uzyskać taką pomoc. Zaczęły one powstawać jeszcze w latach 80-tych ubiegłego stulecia, a obecnie można się na nie natknąć w wielu miastach w Polsce. Terapia filozoficzna jest odpowiedzią na starożytna maksymę: „poznaj samego siebie” i ma na celu przywrócenie człowiekowi wewnętrznej równowagi. Pokazuje ona, jak spojrzeć na problem z innej perspektywy niż patrzyliśmy na niego dotychczas, niż zostało nam wpojone, że tak właśnie patrzeć należy.

Terapia filozoficzna polega na pracy z tekstem. Jest to czytanie, pisanie, zapamiętywanie, analizowanie, kontemplowanie. Dobrze jest uczyć się na pamięć definicji, pojęć, sentencji, aby w odpowiedniej sytuacji móc je przywołać i z nich skorzystać. Lech Ostasz2 nazywa terapię filozoficzną mentaloterapią, ponieważ dotyczy ona przede wszystkim myślenia. Jest to praca z umysłem, umysłowe ćwiczenia. Tekst filozoficzny działa na umysł, umysł zaś na psychikę, natomiast psychika na ciało człowieka. Człowiek jest jednością, a zatem działanie na jedną z tych sfer wpływa w jakimś stopniu na pozostałe. Celem mentaloterapii jest sprawnie działający umysł, a co za tym idzie dobrze funkcjonujący człowiek. Umysł należy ćwiczyć. W ćwiczeniach tych wykorzystuje się przede wszystkim metody: epikurejską, stoicką, sokratejską czy też fenomenologiczną. Ćwiczenia oparte o te metody uczą panowania nad sobą, podążania ku prawdzie, dokonywania „refleksji nad samym sobą jako podmiotem świata doświadczenia”3. Mentaloterapia oczyszcza umysł ze zbędnych treści, pomaga odkrywać, rozpoznawać i porządkować wartości, zyskać większe poczucie wolności, uczy dystansu, umiejętności poprawnego definiowania przeżyć, stanów umysłu, odczuć oraz wydarzeń rozgrywających się wokół. Pomaga też przeformułować błędnie stworzone definicje. Uczy korygować błędy myślenia, aby nie prowadziły do ugruntowania się w człowieku fałszywych przekonań. Owe przekonania oparte są na fałszywych założeniach, które człowiek stwarza sam lub czerpie od innych ludzi, a mają one swe źródło w manipulacji myślą i słowem, pochopnym uogólnianiu czy moralizowaniu (chodzi tu o moralność potoczną, przekazywaną z pokolenia na pokolenie o tym co słuszne, co wypada).

Terapia filozoficzna uczy, jak oddziaływać na umysł, aby unikać błędów myślenia. Urszula Wolska4 uważa, iż należy nauczyć się kontrolować własne myśli. Odróżniać te ważne od nieważnych, nie zatrzymywać się nad tymi które nas nękają. „Nie za wszystkimi myślami musimy podążać. Myśli należy rozpoznawać i je kontrolować. Poprzez ciągłe ćwiczenia duchowe nauczymy się odsiewać przede wszystkim myśli puste i złe, nauczymy się zawieszać rozumowanie nad myślami trudnymi przychodzącymi w niedobrym czasie do ich rozważania. Kontrolując świadomie nasze myśli nauczymy się je rozpoznawać i tylko nad tymi się zatrzymywać, które mają znaczenie dla nas i dla naszego życia”.5 Jednym słowem należy zwracać uwagę na to, o czym się myśli. Nie zatrzymywać się nad tymi myślami, które napadają na nas bez naszej świadomości, bo je utrwalimy i w końcu uznamy za swoje. Lepiej skupić się na tych, które mają związek z aktualną rzeczywistością i łączą się z działaniem. „Najważniejszą sprawą jest wiedza i uświadomienie sobie, że zjawisko tworzenia niechcianych, trudnych do zniesienia obrazów i myśli jest dla człowieka naturalnym procesem i z tym zmaga się każdy człowiek. Normalnym jest też, że człowiek może sobie z tym zjawiskiem poradzić. Ta świadomość zawsze wzmacnia naszą kontrolę i pozwala uniknąć zapętlenia się w złym myśleniu.”6 Czasem nurtują nas myśli, które uzmysławiają nam niewygodną czy bolesną prawdę o nas samych. Nie należy wtedy popadać w rozpacz, ani też ich odrzucać, ale szukać rozwiązania, które prowadziłoby ku zmianie na dobre. Nie należy zadręczać się nimi, ale uświadomić sobie, że zmiana jest możliwa.

Urszula Wolska w jednej ze swoich książek, przywołuje postacie dwóch wielkich starożytnych filozofów, Sokratesa i Epikura, aby na podstawie życia i poglądów filozoficznych tych mędrców odnaleźć w ich myśli wartości terapeutyczne. Nie bez znaczenia jest fakt, że życie i filozofia obu mędrców były ze sobą tożsame. Żyli oni nieustannie ćwicząc ducha. Takim podstawowym ćwiczeniem u Sokratesa była rozmowa. Jak wiadomo, nie napisał on żadnego traktatu filozoficznego, natomiast prowadził ciągły dialog z ludźmi spotykanymi na rynku, rozmyślał i badał pojęcia. Terapia według Sokratesa to troska o duszę, czyli o świadomość, rozumność oraz etyczne działanie. Punktem wyjścia jest poznanie prawdziwego dobra, które Sokrates utożsamiał z mądrością i pięknem. Poznanie i rozum to rzeczy, na których opiera się cała sokratejska etyka. Żeby czynić dobro, trzeba dobro poznać. Kto nie czyni dobra, ten go nie poznał. Cnota jest wiedzą wada jest niewiedzą. Szukanie wiedzy może nastąpić po uznaniu własnej niewiedzy. Sokrates nie wygłaszał monologów, ale wciągał rozmówcę w swoje rozważania, w poszukiwanie mądrości stosując metody elenktyczną i majeutyczną. Najpierw zbijał nieprawdziwe przekonania zakorzenione w umyśle rozmówcy, oczyszczał jego umysł, a potem wyciągał z niego prawdziwą wiedzę. „Filozofia Sokratesa działa jak terapia powodująca egzystencjalne oczyszczenie z wewnętrznej szpetoty i brzydoty, i zmianę jej w to, co urzekająco piękne.”7 Jest to terapia oparta przede wszystkim na maksymie „poznaj samego siebie”. Sokrates uczył rozmówcę, jak osiągnąć szczęście.

Również Epikur zastanawiał się jak to prawdziwe szczęście zdobyć. Uznał, że poprzez filozofię, ponieważ szczęście jest stanem ducha i nie jest uzależnione od ciała. Upatrywał je w rozmyślaniu. Uważał, że szczęście można osiągnąć wyzbywszy się pragnień i pożądań cielesnych, a skupiwszy się na mądrości. Pragnienie przyjemności zwykle przynosi cierpienie. Filozofia Epikura była lekarstwem na lęki i niepokoje trawiące ludzi, takie jak lęk przed bogami, cierpieniem czy śmiercią. Uważał on, że nie należy lękać się bogów, bo nie są oni straszni ani okrutni. To ludzkie wyobrażenie takimi je uczyniło. Nie należy też bać się śmierci, bo dopóki żyjemy ona nas nie dotyczy, a gdy nas dotknie, przestaniemy już żyć. Epikur twierdził, że to, co jest dobre jest łatwe do zdobycia, bo już sam brak cierpienia jest przyjemnością, zaś to co jest złe jest łatwe do zniesienia. Nie trzeba bać się cierpienia, bo wielkie cierpienie nie trwa długo, zaś dłuższe nie jest zbyt intensywne. Od lęków i zniewalających pragnień mogą według Epikura uwolnić jedynie ciągłe ćwiczenia duchowe.

Terapia filozoficzna opiera się na filozofii praktycznej, która ma zastosowanie w osiąganiu przez człowieka doskonałości moralnej. „Fundamentem tej terapii jest filozofia realistyczna, w której główny nacisk kładziemy na prawdę, czyli ciągłe konfrontowanie tego, co w umyśle, z tym, co zachodzi w rzeczywistości człowieka otaczającej. Z koncentrowania się na egzystencji człowieka i właśnie z wybitnie egzystencjalnego charakteru filozofii greckiej wynika jej terapeutyczny charakter.”8

Nie tylko filozofia starożytna dostarcza materiałów terapeutycznych, ale też nurty współczesne, takie jak fenomenologia, która mówi o zmianie tak zwanego naturalnego nastawienia jednostki do świata, poprzez refleksję świadomości nad samą sobą. Również filozofia egzystencjalna, ukazująca szczególnie kwestie wolności, odpowiedzialności, wyboru, prawdy, nieautentyczności, trwogi, jaka towarzyszy jednostce, wyobcowania czy absurdu w zderzeniu jednostki ze światem zewnętrznym. Dobór środków terapeutycznych jest indywidualny, ponieważ każdy człowiek jest inny i każdy boryka się z czymś innym. Komuś może pomóc filozofia Sartre’a, innemu chrześcijańska. Kogoś jeszcze innego pesymistyczna, pełna ironii myśl Schopenhauera może nauczyć dystansu do świata i sprowokować do myślenia. Tyleż metod i środków ilu ludzi. Bogactwo źródeł filozoficznych jest ogromne i czeka tylko, aby przyjść człowiekowi z pomocą w osiągnięciu duchowej harmonii i mocnego wnętrza, do którego nie będzie się on bał zaglądać, a które dzięki ćwiczeniom może zostać na tyle wzmocnione, że będzie ostoją przed zewnętrznymi zawirowaniami. „Ustroni sobie szukają na wsi, nad morzem lub w górach. I ty zwyczajnie bardzo za tym tęsknisz. Wszystko to jest jednak bardzo niemądre, bo przecież można usunąć się, kiedykolwiek zechcesz w głąb siebie. Nigdzie bowiem nie schroni się człowiek spokojniej i łatwiej jak do duszy własnej; zwłaszcza ten, kto ma taką ustroń wewnętrzną, że się natychmiast zupełny znajdzie spokój, jeżeli się w nią wpatrzy. A nic innego nie nazywam spokojem, jak wewnętrzny ład. Jak najczęściej więc stwarzaj sam sobie tę ustroń i odświeżaj sam siebie. A krótkie to niech będą i elementarne zasady, które ci wystarczą do natychmiastowego otwarcia tej ustroni i spowodują, że opuścisz ją w usposobieniu gotowym do cierpliwego znoszenia stosunków, do których wracasz.9

Źródła:

  1. Lech Ostasz, Psychoterapia filozoficzna, Warszawa 2011

  1. Urszula Wolska, Terapia filozoficzna – od umiłowania mądrości do dobrego i spełnionego życia, Warszawa 2019

  1. Urszula Wolska, Terapeutyczne aspekty filozofii Sokratesa i Epikura, Radzymin 2016

  1. http://www.doradztwofilozoficzne.pl/byc-przyjacielem-madrosci-kilku-slowach-o-filozofii/

  2. http://repozytorium.uni.wroc.pl/Content/89740/01_W_Czernianin_H_Czernianin.pdf


1 Epikur, cyt. za: Lech Ostasz, Psychoterapia filozoficzna, Warszawa 2011, s. 26

2 Mgr psychologii i dr filozofii, wykładowca na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie

4 Dr filozofii, zajmuje się filozofią praktyczną, prowadzi salon filozoficzny, indywidualne kursy oraz rozmowy

5 Urszula Wolska, Terapia filozoficzna – od umiłowania mądrości do dobrego i spełnionego życia, Warszawa 2019, s. 42-43.

6 Tamże, s.43-44

7 Urszula Wolska, Terapeutyczne aspekty filozofii Sokratesa i Epikura, Radzymin 2017, s.55

8 Urszula Wolska, Terapia filozoficzna – od umiłowania mądrości do dobrego i spełnionego życia, Warszawa 2019, s. 31

9 Marek Aureliusz, Rozmyślania, Warszawa 2009, s. 38-39

One thought on “Małgorzata Wiernasz, FILOZOFICZNA POMOC PRZEDMEDYCZNA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.