Społeczeństwo

Dorota Kumorek, „JAKOŚĆ MIĘDZYLUDZKICH RELACJI”

Znajdowanie czasu dla spraw drugiego człowieka jest wyrazem zainteresowania jego osobą. W kulturze obojętności (tak nazywają nasze czasy filozofowie i socjologowie) czas przeznacza się przede wszystkim na „robienie kariery”, zarabianie pieniędzy, samorealizację, a drugi człowiek (nawet bliski) i jego dobro schodzą na drugi plan. Ludzie są nam potrzebni przede wszystkim do realizacji tzw. życiowych celów, wytwarza się atmosfera wzajemnej interesowności, a międzyosobowe spotkanie „przez duże S” wydaje się być luksusem. Ile razy zostaliśmy potraktowani funkcjonalnie? Uprzedmiotowianie i obojętność wobec osoby jest ukrytą formą przemocy. Zapytajmy zatem o motywy budowania międzyludzkich relacji, czy spotykamy się dla osobistej korzyści? Jeśli tak, to szanse na długotrwałą i autentyczną znajomość są niewielkie. Drugi człowiek, nazywany dziś ludzkim kapitałem „przyda się” tylko na chwilę. Znajomość spowszednieje jeśli nie nadamy mu głębszego wymiaru spotkania, nie postawimy wspólnie granic, nie rozpoczniemy dialogu i nie wyznaczymy wyraźnego celu spotkań. Ważne są otwartość i wybaczenie. Nieszanowany człowiek z czasem odchodzi. Zaniedbana miłość karłowacieje, przestaje zachwycać i rani. Również czas w każdej osobowej relacji odgrywa kolosalne znaczenie – to w czasie dojrzewamy, uczymy się być bezinteresownym darem z siebie, nieść drugiemu uwagę, pomoc, radość, po prostu dbać o człowieka. Wreszcie, to w czasie owocuje nasza praca nad sobą nawzajem i nad sobą samym. Warto być lojalnym, żeby móc zbierać dobre owoce przyjaźni i każdej innej międzyosobowej relacji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.