Społeczeństwo

Dawid Wiech, WPŁYW WARTOŚCI CHRZEŚCIJAŃSKICH NA RELACJE MIĘDZYOSOBOWE W RODZINIE

Niewierność prawom ustalonym przez Boga skutkuje w społeczeństwach destabilizacją porządku i ładu. Wśród części sprawujących władze w niektórych państwach europejskich można zauważyć dążenia antychrześcijańskie, uporczywe zwalczanie fundamentalnych i sprawdzonych norm, takich jak rodzina składająca się z sakramentalnego małżeństwa kobiety, mężczyzny i dzieci, poszanowanie rodziców, jako pierwszorzędnych autorytetów społecznych, a także ewangelicznych zasad moralnych. Powyższe zjawiska wpływają na destrukcje zdrowych relacji międzyosobowych w rodzinie, dlatego należy stwierdzić, że w obecnych czasach kryzysu moralnego społeczeństw istnieje konieczna potrzeba powrotu do wartości chrześcijańskich, co pozwoli na ustanowienie prymatu ewangelicznej miłości rozwiązującej powstałe problemy[1].

Jan Paweł II w Encyklice Evangelium vitae wskazuje na destrukcyjny wpływ odrzucenia prawd ewangelicznych i kierowania się relatywistycznymi poglądami stwierdzając, że: „wolność zapiera się samej siebie, zmierza do autodestrukcji i do zniszczenia drugiego człowieka, gdy przestaje uznawać i respektować konstytutywną więź, jaka łączy ją z prawdą. Ilekroć wolność, pragnąc wyswobodzić się od wszelkiej tradycji i autorytetu, zamyka się nawet na pierwotne najbardziej oczywiste pewniki prawdy obiektywnej i powszechnie uznawanej, stanowiącej podstawę życia osobistego i społecznego, wówczas człowiek nie przyjmuje już prawdy o dobru i złu jako jedynego i niepodważalnego punktu odniesienia dla swoich decyzji, ale kieruje się wyłącznie swoją subiektywną i zmienną opinią, lub po prostu swym egoistycznym interesem i kaprysem”[2]. Dobra Nowina zawiera wzorce postaw obiektywnych, które wpływają na relacje międzyosobowe w rodzinie. Sumienia małżonków i dzieci formowane na fundamencie ewangelicznych zasad są skierowane w stronę bezinteresownej miłości, która nie stawia w pierwszym rzędzie korzyści skierowanych ku sobie samemu, lecz potrafi także podjąć się wyrzeczeń oraz tworzyć dar z siebie.

Relacja ewangelicznej miłości stanowiącej pierwszorzędną zasadę w rodzinie tworzy warunki w których funkcjonuje zdrowo rozumiana wolność, sprawiedliwość i niezależność.  Małżeństwo nie zostaje redukowane do cywilnego kontraktu bez żywej wiary, w którym normy moralne nie mają znaczenia, lecz jest rozumiane jest jako wspólnota prowadzona przez Boga, który sam ją powołał i na bieżąco podtrzymuje[3].

Rodzina jako pierwszorzędna wspólnota wychowawcza tworzy dla dzieci środowisko dojrzewania. Aby egzystencja dziecka była prowadzona w pełnym wymiarze wychowanek musi zrozumieć i przyjąć fundament wartości chrześcijańskich. Jan Paweł II podkreśla konieczność istnienia trwałych, dobrych relacji między rodzicami i dziećmi wskazując, że: „dzieci, poprzez miłość, szacunek, posłuszeństwo dla rodziców wnoszą swój szczególny i niezastąpiony wkład w budowanie rodziny autentycznie ludzkiej i chrześcijańskiej. Zadanie to będzie ułatwione, jeśli rodzice będą wykonywać swoją niezbywalną władzę jako prawdziwą i właściwą „służbę”, czyli posługę podporządkowaną dobru ludzkiemu i chrześcijańskiemu dzieci, a w szczególności umożliwieniu im osiągnięcia prawdziwie odpowiedzialnej wolności, oraz jeśli rodzice zachowają żywą świadomość „daru”, który stale otrzymują w dzieciach”[4]. Bóg powołuje rodziców do uczestnictwa w miłości przy jednoczesnym przekazywaniu jej swoim dzieciom na co wskazują słowa Pisma Świętego: „Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną” (Rdz 1,28).

Obecny kryzys wśród młodzieży ujawnia się w różnych formach wyrażania buntu wynikającego z braku relacji charakteryzującej się świadomą, ewangeliczną miłością. Rodzice niejednokrotnie zmagają się z niezrozumieniem ze strony swoich dzieci gdyż coraz częściej powszechnym staje się gloryfikowanie aberracyjnie rozumianej wolności, która jest izolowana od prawdy. Rodzice cechujący się indywidualistycznym egocentryzmem przestają w wystarczający sposób pielęgnować relacje z dziećmi przez co młodzi ludzie czerpią wzorce promowane przez antychrześcijańskie mass media[5]. Brak szczegółowej uwagi co do przebiegu życia dzieci, wzajemne podważanie autorytetu wśród małżonków, wycofywanie się ojców, którzy są nieobecni psychicznie, bądź obciążanie matki rolą ojca, prowadzą do deformacji zdrowych relacji rodzinnych[6]. Dopiero wspierając dzieci w odpowiedzialny sposób, rodzice stanowią dla nich autorytet, który jest siłą w podążaniu drogą dobra. Ta zależność pozwala młodym w pełni urzeczywistnić ich potencjał duchowy oraz prowadzi do wszechstronnego rozwoju. Ponad to należy pamiętać, że chrześcijańska koncepcja wychowawcza wyklucza przedmiotowe traktowanie wychowanków, tj. kształtowanie ich na podobieństwo siebie, państwa, bądź jakiejkolwiek ideologii,  gdyż zadaniem wychowania jest pomoc dzieciom w znalezieniu swojego własnego, wyłącznie dla nich określonego przez Boga powołania i celu życia[7].

Szczególną rolę w utrzymywaniu zdrowych relacji w rodzinie stanowi wzajemny szacunek. Rodzice stanowiący pierwszorzędny autorytet w życiu dziecka powinni od samego początku działać wobec wychowanka w taki sposób, aby odczuwał on, że jest przyjęty, kochany i otoczony troską materialną, intelektualną, moralną i duchową[8]. Ponad to konstytutywnym elementem jest utrzymywanie relacji w serdecznym otwarciu się, dialogu, gotowości służenia, i solidarności zgodnie z „prawem bezinteresowności”[9]. Powyższa miłość powinna być odwzajemniona, wobec czego ważnym elementem wychowania jest również nauka postawy wdzięczności, która również świadczy o elementarnej umiejętności kierowania się zasadami Ewangelii. Konkludując koniecznym jest utrzymywanie relacji w sposób ewangeliczny, tj. integralny, nie ignorujący i nie wykluczający podstawowych potrzeb wszystkich członków rodziny, gdyż tylko w ten sposób może ona stanowić „najskuteczniejsze narzędzie humanizacji i personalizacji społeczeństwa”[10].

 


[1] S. Michałowski, Pedagogia wartości, wyd. Debit, Bielsko-Biała 1993, s. 107.

[2]Evangelium vitae, 19.

[3] Tamże, 6.

[4]Familiaris consortio, 21.

[5] T. Biernat, Praktyka wychowania rodzinnego, wyd. Nasza przyszłość, Szczecinek 2003, s. 141.

[6] Tamże, s. 41.

[7] S. Michałowski, Pedagogia wartości, dz. cyt., s. 23.

[8]Familiaris consortio, 26.

[9] Tamże, 42.

[10] Tamże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.