Filozofia

SKAZANI NA WOLNOŚĆ, Małgorzata Wiernasz

Skazani na wolność

…nie mamy wolności, by przestać być wolnymi.”

Jean Paul Sartre

Czy życiem człowieka rządzi wolność, a może raczej konieczność? Czy akty jego woli są zdeterminowane przez określone przyczyny, którymi są skłonności oraz upodobania do pewnych zachowań, czy też zachowania człowieka są od tych przyczyn zupełnie niezależne? Czy człowiek potrafi okiełznać owe siły natury, które w nim panują, czy też musi się im poddać, przyjmując jedynie rolę ogniwa w przyrodniczym łańcuchu przyczynowo – skutkowym?

Filozofowie, którzy w tym sporze opowiedzieli się po stronie wolności, powoływali się szczególnie na kwestię odpowiedzialności moralnej człowieka za swoje czyny. „…gdyby człowiek wyposażony przez naturę w pewien wrodzony charakter i skłonności nie mógł wobec danych motywów dokonywać wyboru, lecz musiał w pewien sposób, tzn. tak, lecz nie inaczej, postąpić, to nie byłby odpowiedzialnym sprawcą swoich czynów, lecz tylko automatem, wykonywającym to, co wynika w sposób konieczny z jego natury”1. Człowiek jednakże ponosi odpowiedzialność za swoje wybory. Zatem, skoro istnieje odpowiedzialność musi istnieć też wolność. „Jeśli nie ma odpowiedzialności bez wolności i zarazem nie ma wolności bez odpowiedzialności, to widać, iż stosunek pomiędzy nimi nie tylko jest wzajemny, ale prawdopodobnie jest i znacznie głębszy. (…) Czy wolność i odpowiedzialność nie stanowią całości, która postrzegana od strony działającego ukazuje się jako wolność, a postrzegana od strony doznającego – jako odpowiedzialność?”2.

Jeśli utożsamimy ze sobą wolność i odpowiedzialność, to nasuwa się od razu analogia tożsamości ontycznej sfery życia człowieka, z jego sferą etyczną. Tożsamość ta zaś implikuje główną tezę filozofii egzystencji, która mówi, że człowiek staje się sobą, wybierając siebie w sposób świadomy i z całą powagą. Główną rolę odgrywa tu jakość wyboru, a więc to, czy wybiorę ja sam i czy nie pozwolę, aby ktoś inny wybierał za mnie. Nie jest tu najważniejsza trafność decyzji, ale autentyczność w jej podejmowaniu. Człowiek „wybiera samego siebie podług swojej wolności”3. A zatem, w filozofii egzystencjalnej, kolejnym nierozerwalnym związkiem jest bycie człowieka i jego wolność. Człowiek nie tyle jest wolny, co jest wolnością. „Ludzka wolność poprzedza istotę człowieka i czyni ją możliwą, istota ludzkiego bytu znajduje się w jego wolności w stanie zawieszenia. To, co nazywamy wolnością, nie daje się więc odróżnić od bytu rzeczywistości ludzkiej. Człowiek nie jest najpierw, aby potem być wolnym, bo między bytem człowieka, a jego byciem-wolnym nie ma żadnej różnicy”4.

Byt wolny jest zarazem bytem świadomym. Jean Paul Sartre dzieli rzeczywistość na dwie sfery: sferę rzeczy, czyli byt-w-sobie (en-soi) i sferę świadomości, czyli byt-dla-siebie (pour-soi). Świadomość i rzecz są bytowo autonomiczne. Rzecz jest zawsze tym, czym jest. Jest ona tożsama z sobą, nie trwa w czasie, jest pełnią bytu. Natomiast świadomość istnieje w czasie i jest rozdwojona na przedmiot i podmiot, czyli na zjawisko świadomości i na świadomość samej siebie. Dlatego nigdy nie jest ona tożsama z sobą i dlatego Sartre nazywa rzecz bytem, a świadomość nicością (nie-bytem)5. Świadomość i rzecz choć są bytowo autonomicznie to egzystencjalnie są nierozerwalne, ponieważ świadomość zawsze jest świadomością czegoś, a zatem zawsze odnosi się w jakiś sposób do rzeczy. Posiada więc charakter intencjonalny. W przypadku bytu-w-sobie taka sytuacja nie zachodzi, ponieważ byt-w-sobie nie posiada „najmniejszej szczeliny pozwalającej na dystans wobec siebie”6. Świadomość jest wolna, potrafi aktywnie oddziaływać na świat rzeczy. Potrafi przerwać deterministyczny łańcuch przyrodniczy, co powoduje powstanie „szczeliny” w tym łańcuchu. Owa szczelina to ludzka wolność, przejawiająca się w pokonywaniu oporu przedmiotów7.

Wolności, zdaniem Sartre’a, nie można łatwo zdefiniować, ponieważ nie posiada ona gotowej istoty. Wolność nie jest, lecz się staje. Człowiek jest wolny dlatego, że nie ma żadnej gotowej natury ludzkiej danej z góry. On tę naturę dopiero tworzy. „Wolność to właśnie owa nicość, wewnątrz człowieka, zmuszająca go do tego, by tworzył siebie zamiast być”8. Sartre przedstawia wolność człowieka w ujęciu absolutnym. Oznacza to, że człowiek jest skazany na wolność i że w sferze egzystencji ludzkiej nie ma żadnej konieczności oprócz tej, która powoduje, ze nie może on wyzbyć się swej wolności. Ta absolutna wolność człowieka czyni z niego, według Sartre’a, twórcę wszelkich wartości. Nie polega to jednak na odrzuceniu wszystkiego, co wcześniej zostało stworzone przez ludzkość. Człowiek tworzy wartości w ten sposób, że spośród już istniejących wybiera mocą wolności te, które chce uznać za swoje. Kreacja jest tu równoznaczna z interioryzacją. Potrzebna jest aktywność jednostki, jej przyzwolenie, które powołuje wartości do istnienia. „Zanim zaczęliśmy żyć, życie było niczym, od nas tylko zależy, aby mu nadać sens, a wartość jest właśnie tylko sensem przez nas wybranym”9.

Człowiek u Sartre’a jest zawsze, jak gdyby przed samym sobą. Ciągle wyprzedza swoją istotę. Nie znajduje też oparcia w niczym na zewnątrz, z uwagi na swą absolutną wolność. Świadomość utrzymywania w istnieniu wszelkich wartości oraz absolutna odpowiedzialność budzą w człowieku trwogę, która towarzyszy każdemu wyborowi. Niemożność usprawiedliwienia i odrzucenia tej odpowiedzialności powoduje, że chce on uciec od siebie samego. Jest to ucieczka w nieautentyczność, w egzystencjalną nieprawdę. Człowiek chce zrzucić odpowiedzialność za swoje wybory na coś, co znajduje się poza nim. Popada wtedy w tak zwaną złą wiarę. Próbuje siebie oszukać. Jednak ta ucieczka jest tylko pozorna, bo nie da się uciec od wolności i odpowiedzialności. Nie można okłamać siebie tak, jak można okłamać innych. „… pierwotny akt złej wiary ma na celu ucieczkę od tego, od czego uciec nie można; ucieczkę od tego, czym się jest”10.

Wolność jest jednocześnie błogosławieństwem i przekleństwem bytu ludzkiego. Człowiek przytłoczony ciężarem swej wolności oraz wszelkich konsekwencji jakie niesie ona ze sobą, chciałby czasem zrzucić to brzemię, nawet za cenę całkowitego poddania się we władanie konieczności. Tylko jak długo wytrzymałby w niewoli mając tę świadomość, że mógłby być wolny?


  1. K. Ajdukiewicz, Zagadnienia i kierunki filozofii, Warszawa 1983, s. 168.

  2. J. Filek, Filozofia jako etyka, Kraków 2001, s. 80.

  3. S. Kierkegaard, Albo-Albo, t. II, Warszawa 1976, s. 341.

  4. J. P. Sartre, Problem bytu i nicości, Warszawa 2001, s. 88.

  5. Zob. W. Gromczyński, Człowiek – świat rzeczy – Bóg w filozofii Sartre’a, Warszawa 1969, s. 35.

  6. Tamże, s. 36.

  7. Zob. tamże, s. 39.

  8. J. P. Sartre, Absolutna wolność bytu ludzkiego, w: Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965, s. 354.

  9. J. P. Sartre, Egzystencjalizm jest humanizmem, Warszawa 1998, s. 78.

  10. J. P. Sartre, Zła wiara i dialektyka świadomości w: Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965, s. 344.

 

 

Bibliografia:

1. Kazimierz Ajdukiewicz, Zagadnienia i kierunki filozofii, Warszawa 1983

2. Jacek Filek, Filozofia jako etyka, Kraków 2001

3. Wiesław Gromczyński, Człowiek – świat rzeczy – Bóg w filozofii Sartre’a, Warszawa 1969

4. Soren Kierkegaard, Albo-Albo, t. II, Warszawa 1976

5. Jean Paul Sartre, Absolutna wolność bytu ludzkiego, w: Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965

6. Jean Paul Sartre, Egzystencjalizm jest humanizmem, Warszawa 1998

7. Jean Paul Sartre, Problem bytu i nicości, Warszawa 2001

8. Jean Paul Sartre, Zła wiara i dialektyka świadomości, w: Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965

1K. Ajdukiewicz, Zagadnienia i kierunki filozofii, Warszawa 1983, s. 168.

2J. Filek, Filozofia jako etyka, Kraków 2001, s. 80.

3S. Kierkegaard, Albo-Albo, t. II, Warszawa 1976, s. 341.

4J. P. Sartre, Problem bytu i nicości, Warszawa 2001, s. 88.

5Zob. W. Gromczyński, Człowiek – świat rzeczy – Bóg w filozofii Sartre’a, Warszawa 1969, s. 35.

6Tamże, s. 36.

7Zob. tamże, s. 39.

8J. P. Sartre, Absolutna wolność bytu ludzkiego, w: Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965, s. 354.

9J. P. Sartre, Egzystencjalizm jest humanizmem, Warszawa 1998, s. 78.

10J. P. Sartre, Zła wiara i dialektyka świadomości w: Filozofia egzystencjalna, Warszawa 1965, s. 344.