Poezja sensu stricto

Don Giuseppe, BŁĘKITNA PRZYPOWIEŚĆ

w bezbarwnym bezwonnym czasie

w miejscach znaczonych pustką

w niebieski tramwaj wsiadają

ruszają w drogę najdłuższą

zawiódł czerwony autobus

megafon schrypł i zardzewiał

z czterech najdalszych przystanków

ruszają w drogę do nieba…

 

Za swe niedrogie marzenia

płacą walutą zbyt twardą

Marek i Rafał Jędrek Tadeusz

hej czas pożegnać się z Marią…

 

w niebieskiej knajpie przy drodze

o życie w kości zagrają

Tadeusz Rafał Jędrek i Marek

hej kto następny do raju …

I piją piwo wpatrzeni

w dekolt niebieskiej kelnerki

Tadeusz Marek Jędrek i Rafał

hej czemu nie ma tancerki …

Tańczą przy skrzypcach diabelskich

gra im anielska orkiestra

Tadeusz Rafał Jędrek i Marek

hej dudni tancbuda niebieska

a kiedy sił im brakuje

by ból zmęczenia złagodzić

Pan szafirowy skraca im podróż

sam im naprzeciw wychodzi

łzy popłynęły aniołom

i cisza trwa w całym niebie

bo Pan na nowo wierzy w człowieka

choć przestał wierzyć już w siebie

 

 

przypomniana po latach

w oczekiwaniu

na ostatnie pożegnanie w Krakowie

duszpasterza Hipisów w Polsce

śp. ks. Andrzeja Szpaka

 

J. Ślazyk don Giuseppe Leofreni-Rieti, Italia,

góry alto Cicolano

20.11.2017

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.