Świat Dziecka

Wychowanie moralne dziecka

Tekst: Beata Bukowska | Grafika: Katarzyna Ociepska

 

Wydaje się ono formacją zaniechaną, a nawet nieobecną w procesie wychowawczym. Tymczasem wychowanie moralne stanowi wewnętrzną formę każdego rodzaju wychowania – a więc fizycznego, umysłowego, społecznego, kulturalnego czy światopoglądowego, ponieważ we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia oczekuje się etycznego, czy też moralnego postępowania.

Temat, na który chcę zwrócić uwagę i podzielić się swoimi refleksjami, to wychowanie moralne i w jego zakresie rozwój moralny. Rozwój moralny dokonuje się w sferze duchowej, jest pojęciem interdyscyplinarnym, stanowiącym przedmiot refleksji psychologii, pedagogiki i teologii. Różni się on od innych dziedzin rozwoju swoją złożonością, gdyż wieloaspektowy jest sam charakter moralności. Jednak sam rozwój moralny jednostki stanowi dziedzinę osobowości względnie niezależną od innych dziedzin. Znajduje to potwierdzenie nie tylko w badaniach, lecz także w potocznych obserwacjach, ukazujących, że wysoki poziom moralny człowieka może współwystępować ze słabo rozwiniętymi składnikami, takimi jak: inteligencja, wiedza, umiejętności, zainteresowania czy zaradność życiowa. Jedną z istotnych właściwości rozwoju moralnego człowieka jest przede wszystkim to, że obejmuje on głównie sferę motywacji i uczuć, a w znacznie mniejszym stopniu sferę wiedzy i umiejętności. Warto także zaznaczyć, iż sama znajomość pojęć i zasad nie gwarantuje postępowania moralnego, ponieważ zachowanie jest motywowane innymi czynnikami niż wiedza. W związku z tym dokonywane podziały rozwoju moralnego dziecka na różne okresy mają charakter formalny, gdyż nie występują pomiędzy nimi wyraźne granice. Dzieje się tak z powodu tego, że główne komponenty moralności, czyli struktury poznawczo-ewaluacyjne oraz postępowanie i reakcje na własne działanie mają różny przebieg, dokonujący się między innymi przez mechanizmy psychiczne.

W rozwoju moralnym występują znaczne różnice indywidualne. Może bowiem nastąpić przejście na wyższy poziom z pominięciem niektórych faz. Odnotowuje się też przypadki cofania się w obszarze życia moralnego do niższego poziomu. Z opisanych powyżej faktów wynikają dalsze ważne konsekwencje – chociażby to, że przebieg rozwoju moralnego jest w ograniczonym tylko stopniu poddany kontroli ze strony innych osób, w tym także rodziców. Kontrola ta może się dokonywać wyłącznie na podstawie obserwacji zachowań. Z kolei one nie przesądzają jeszcze o tym, jakie motywy i uczucia spoczywają u ich podnóża. Te same bowiem działania mogą wypływać z bardzo różnych pobudek. Na przykład, dziecko może komuś pomagać w celu uzyskania pochwały, akceptacji kolegów, z obawy przed naganą, czy dla osobistej satysfakcji. Dlatego też nie samo postępowanie będzie świadczyło o poziomie rozwoju moralnego, a więc jego zahamowania lub zakłócenia są trudne do zaobserwowania. W związku z tym zdarza się, że jednostka postępująca moralnie z pobudek egoistycznych może być zewnętrznie akceptowana i w rezultacie zatrzymać się na tym poziomie rozwoju.

Zjawisko rozwoju moralnego jednostki bywa ujmowane z różnych punktów widzenia. Najczęściej przedmiotem badania są zmiany zachodzące wraz z wiekiem w sądach i ocenach, w postępowaniu moralnym jednostki oraz w jej reakcjach na własne postępowanie. Zasadniczo rozwój moralny wiąże się z prawami, jakie rządzą kształtowaniem się i rozwojem charakteru dziecka i przebiega w atmosferze panujących w środowisku rodzinnym norm, reguł i zasad, ogólnych w swych założeniach, ale konkretyzowanych przez kierowane oddziaływania rodziców na dziecko. Jednak więcej od zasad znaczą dla dziecka konkretne działania, czyli zachowania rodziców i poszczególnych członków rodziny. Chodzi tutaj o działania wspierające stopniowo rozwijającą się wrażliwość moralną dziecka. Zwracanie więc jego uwagi na potrzebę czynienia dobra oraz odrzucania zła, jak też udzielanie mu pomocy w nabywaniu umiejętności poprawnych ocen własnych czynów i ich skutków zarówno dla siebie jak i dla innych osób. W znacznym stopniu o rozwoju moralnym dziecka decyduje jednolity sposób oddziaływań dorosłych i innych środowisk, z którymi się ono styka. Osiąganie bowiem zamierzonych zmian dotyczących kształtowania całej osobowości dziecka wymaga wsparcia go przez świadomie podejmowane działania, które będą mu ułatwiać przechodzenie kolejnych etapów rozwoju moralnego. Potrzeba takiego wsparcia wynika z tego, że kolejne stopnie rozwoju moralnego, przez które przechodzi osoba, pobudzają i motywują ją do dalszych działań rozwojowych.

Najbardziej znaczącymi teoretykami rozwoju moralnego są Jean Piaget i Lawrence Kohlberg, którzy dokonując jego charakterystyki osiągnęli największe zasługi w tej dziedzinie. Przedstawię koncepcję stadiów rozwoju moralnego Jeana Piageta, w której ukazał proces przechodzenia dziecka od stadium heteronomii moralnej do stadium autonomii moralnej. Tym samym wykrył on jedną z najważniejszych prawidłowości, polegającą na określeniu przebiegu tego rozwoju zawsze od uznania określonych norm za własne. Jednak dojście do moralności autonomicznej nie dokonuje się automatycznie i wymaga odpowiedniego oddziaływania wychowawczego. J. Piaget podkreślał poznawczy aspekt rozwoju moralnego argumentując, że myślenie moralne dziecka zależy od tego w jakim znajduje się ono stadium rozwoju poznawczego. Do takiego wniosku doszedł on na podstawie obserwacji dzieci uczestniczących w grach podwórkowych oraz przeprowadzonych eksperymentów. Przykładowo, dzieciom została opowiedziana historyjka o chłopcu, który przez przypadek rozbił kilka filiżanek oraz o drugim, który rozbił jedną filiżankę podczas próby kradzieży dżemu. Następnie słuchacze mieli dokonać oceny, który z nich jest gorszy. Po przeanalizowaniu odpowiedzi uzyskanych od dzieci będących w różnych stadiach rozwoju poznawczego wyciągnięto odpowiednie wnioski.

Otóż w stadium moralności heteronomicznej określony czyn jest oceniany ze względu na jego materialne konsekwencje, a nie intencje osoby. Dlatego też chłopiec, który zbił kilka filiżanek, jest gorszy niż chłopiec, który zbił jedną, bez względu na intencje obu. Natomiast w stadium moralności autonomicznej sądy moralne opierają się zarówno na intencjach, jak i materialnych konsekwencjach czynu. Jednakże w pierwszym z czterech stadiów rozwoju moralnego tzw. anomii, dzieci nie znają jeszcze pojęcia moralności. Ma to miejsce w okresie od narodzenia do drugiego lub, jak niektórzy podają, do czwartego roku życia. W tym czasie nie sposób mówić o moralnym lub niemoralnym postępowaniu dziecka. Jest ono bowiem pozbawione możliwości rozumienia i oceny jakichkolwiek reguł, czyli można go określić mianem amoralnego. Drugie stadium nosi nazwę realizmu moralnego lub egocentryzmu i przypada na okres od drugiego do siódmego lub, jak bywa podawane, od piątego do siódmego roku życia dziecka. Okres ten w zachowaniu dziecka charakteryzuje poniekąd automatyczne posłuszeństwo wobec zasad, bez rozumowania czy oceniania. Dziecko traktuje rodziców i innych dorosłych mających autorytet jako osoby wszechmocne. W konsekwencji stosuje się do nałożonych przez nich zasad jako obowiązujących w sposób bezwzględny, nie kwestionując ich słuszności. Poza tym dzieci oceniają czyny jako dobre lub złe, biorąc pod uwagę raczej ich konsekwencje niż motywacje, pomijając zupełnie intencjonalność czynu. W przekonaniu dzieci dobry moralnie jest każdy czyn, który wynika z posłuszeństwa, a czyn wynikający z nieposłuszeństwa wobec dorosłych jest z reguły czynem złym. Posłuszeństwo stanowi więc podstawowe kryterium weryfikacyjne, w celu określenia czy jakiś czyn jest dobry. Według J. Piageta dzieci są głęboko przekonane, iż każde naruszenie reguł moralnych wiąże się nieuchronnie z karą, zjawisko to jest charakterystyczną cechą określoną immanentną sprawiedliwością. Przestrzegają one reguły postępowania w sposób dosłowny bez uwzględniania charakteru sytuacji lub warunków, w jakich wymaga się od nich podporządkowania.

Na około siódmy rok życia przypada trzeci etap rozwoju moralnego, nazywany fazą relatywizmu moralnego, trwający do około jedenastego roku życia. Wówczas przestrzeganie zasad nie jest uważane za zwykłe spełnianie nakazów dorosłych, czy jakichkolwiek przepisów narzuconych z zewnątrz, lecz staje się ono rezultatem autonomicznej decyzji. Dotychczasowe surowe i sztywne definiowanie dobra i zła, przyjęte od rodziców ulega modyfikacji. Stadium to pokrywa się z wyróżnionym przez Piageta w rozwoju poznawczym stadium rozwoju operacji formalnych. Dzieci w nim są zdolne rozważać wszystkie możliwe sposoby rozwiązania jakiegoś problemu i umieją rozumować w oparciu o hipotezy i wnioski. Dzięki temu potrafią patrzeć z różnych punktów widzenia i przy rozwiązaniu problemów brać pod uwagę wiele czynników. Wszystko to sprawia, że w fazie relatywizmu moralnego pojawiają się pierwsze przejawy autonomii moralnej. Przestrzeganie zasad zaczyna być traktowane jako rezultat samodzielnej decyzji podjętej wskutek porozumiewania się i współdziałania z innymi. Opisane powyżej dwa stadia rozwoju moralnego odpowiadają heteronomii moralnej. Występuje w nich receptywny charakter relacji dziecka z rodzicami.

Po dotychczas opisanych etapach następuje stadium autonomii moralnej, które zaczyna się od około dwunastego roku życia. Podejście dzieci do reguł narzuconych im przez dorosłych staje się coraz bardziej krytyczne. Dziecko przestaje traktować reguły jako niezmienne, zanika egocentryzm i zaczyna ono rozumieć, że poglądy ludzi mogą się różnić. Uświadamia sobie, że norma jest rezultatem współdziałania między ludźmi i wzajemnych uzgodnień, które doprowadzić mogą do zmiany reguł postępowania. Dziecko oceniając czyny innych bierze pod uwagę przede wszystkim intencje sprawców, a nie skutki czynu. Kształtuje się racjonalna świadomość moralna, a wraz z nią relatywistyczny stosunek do otoczenia. Pojawia się zdolność do myślenia abstrakcyjnego, co powoduje, że dziecko zaczyna rozumieć pewne pojęcia abstrakcyjne. Wtedy też identyfikuje się z większą grupą, taką jak ojczyzna, jak również z jej sformalizowanymi regułami moralnymi, np. z zasadami prawa. Według J. Piageta osiągnięcie stadium autonomii staje się łatwiejsze dla dzieci gdy dana jest im możliwość nabywania doświadczeń płynących ze współdziałania i współpracy z innymi, w szczególności zaś rówieśnikami. Natomiast wychowanie w rodzinie nie sprzyja na ogół rozwojowi moralnemu, ponieważ stosunki dziecka z rodzicami, polegają na jednostronnej przewadze, przymusie i podporządkowaniu. Powoduje to, iż kontakty z rodzicami są w tym zakresie czynnikiem hamującym dla dziecka. Pomimo takiego stanowiska Piaget z drugiej strony przyznaje, że rodzice mogą przyczynić się do wcześniejszego osiągnięcia przez dziecko autonomii moralnej. Pod warunkiem, że stworzą oni w domu odpowiednią atmosferę i będą respektować równouprawnienia dziecka w wielu dziedzinach, okazywać mu szacunek i pomoc.

Warto pochylić się nad tematem wychowania i rozwoju moralnego dziecka. Myślę, że trud świadomie podjętego wychowania moralnego jest inwestycją w przyszłość i jakość życia rodzinnego, społecznego i narodowego.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.