Wywiad

Przygoda z malarstwem

Tekst: Wojciech Olejnik

Z Szymonem Gwoździem, artystą malarzem rozmawia Wojciech Olejnik

Kiedy odkrył Pan u siebie talent i skąd pomysł na uprawianie malarstwa?
Można powiedzieć, że sam odkryłem swoje zdolności plastyczne, kiedy z nudów zapełniałem swoje szkolne zeszyty rysunkami na ich marginesach, za co mi się później obrywało. Niemniej jednak nie traktowałem tego zajęcia zbyt poważnie i gdyby nie sugestie ze strony najbliższych, pewnie nie spróbowałbym przygody z malarstwem.

Czym jest dziś dla Pana twórczość własna?
To dla mnie przede wszystkim hobby dające sporo satysfakcji, ale i zadanie, jakiego warto się podjąć, by nie zakopać talentu.

W jakich technikach Pan tworzy?
Maluję farbami olejnymi na płótnie i praktycznie tylko na tej technice poprzestaję.

Czy jest coś, co chce Pan przekazać poprzez swoją sztukę?
Odbiorcę mojej twórczości pragnę w jakiś sposób skłonić do refleksji nad życiem, ale wystarcza mi, że moje obrazy po prostu się podobają.

A jakiś motyw przewodni w Pana twórczości?
Lubię tematykę przemijania. Zdarza się, że w mojej twórczości pojawiają się motywy krzyża, świec, czaszki, które mogą skłaniać do zastanowienia się nad kruchością ludzkiego życia.

Bliższe jest Panu malarstwo klasyczne czy sztuka współczesna?
Bliższe jest mi malarstwo klasyczne. Co do sztuki współczesnej, uważam, że nazywanie jej sztuką jest niekiedy dyskusyjne. Sztuka współczesna, moim zdaniem bywa miałka i czasami wręcz szkodliwa…

Co Pan ma na myśli mówiąc o jej szkodliwości?
Nietrudno zauważyć, że szokowanie odbiorcy obscenicznymi obrazami i szarganie uczuć religijnych często bywają najpewniejszymi sposobami zwrócenia na siebie uwagi, a co za tym idzie, zrobienia artystycznej kariery. Mógłbym tu przytoczyć sporo konkretnych przykładów, które by to potwierdzały, ale z przyzwoitości powstrzymam się od tego.

Pozostaje mi życzyć Panu nieustającej radości tworzenia, dalszych interesujących pomysłów i wiele satysfakcji. Słowem – niekończącej się przygody!
Dziękuję!

2jdibz9v2

Szymon Gwóźdź,  Logos i los, 2014